Zaduszki
Zdjęcie: Pixabay Licence

2 listopada obchodzony jest Dzień Zaduszny zwany także Świętem Zmarłych, a właściwie Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych.

2 listopada obchodzony jest Dzień Zaduszny zwany także Świętem Zmarłych (właściwie Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych). Święto to poprzedzone jest uroczystością Wszystkich Świętych (1 listopada). Święto Zmarłych to czas kiedy zaświaty i świat doczesny przenikają się, a dusze cierpiące w czyśćcu oczekują na zbawienie i modlitwę.

Na Zaduszki przychodzą z tamtego świata do kościoła duszki - przysłowie ludowe

 

Geneza

W 998 r. Odilon, opat klasztoru benedyktynów w Cluny, wyznaczył dodatkowy dzień modlitw za dusze zmarłych na drugiego listopada. Zaduszki miały zapobiec kultywowaniu pogańskich obrządków ku czci zmarłych, a zwłaszcza dusz przebywających w czyśćcu.

 

Zwyczaje

Zaduszkowe obchody nawiązują do pogańskiej tradycji. Na terenie Litwy, Prus i Kurlandii drugiego dnia listopada obchodzono dziady. Wierzono, że w wigilię Zaduszek dusze zmarłych przybywają do kościołów, odwiedzają swoje domy i obserwują najbliższych. Dziady spopularyzował romantyczny poeta Adam Mickiewicz, opisując ten obyczaj w II części swojego poematu pod tym samym tytułem („Dziady”).

Dawniej w noc zaduszkową w gospodarstwach oczekiwano „wizyty” bliskich z zaświatów i zostawiono otwarte drzwi, okna, furtki. Rodziny odmawiały modlitwy za dusze zmarłych bliskich.

Drugiego listopada na grobach najbliższych palone są znicze i dekoruje się je wiązankami kwiatów. To kontynuacja w zmienionej formie pogańskiego zwyczaju rozpalania ognisk na mogiłach, przynoszenia na nie miodu i jajek. Nasi przodkowie wierzyli, ze ogień ogrzeje i oczyści błąkające się dusze, a także odpędzi demony. Takie ogniska rozpalano też na rozstajach dróg dla zbłąkanych dusz.

Kontynuacją (też w zmienionej formie) innego pogańskiego zwyczaju są Wypominki. Dzisiaj wpisujemy na kartce imiona bliskich nam zmarłych, dając datek w kościelnej kruchcie czy zakrystii. Kiedyś taki datek z prośbą o modlitwę za duszę zmarłych dawano dziadom przykościelnym, czyli najuboższym, którzy dzięki tej jałmużnie zdobywali środki na przeżycie.

Kolejny zwyczaj, który zaczął pojawiać się od jakiegoś czasu w Polsce, to wywodzący się ze słowiańskiej tradycji i celtyckiego święta Samhain anglosaskie Halloween. „Trik or treat” (cukierek albo psikus) nawiązuje do słowiańskiego zwyczaju wystawiania jedzenia przed domem dla odstraszenia i przekupienia złych mocy.

 

ZOBACZ PODOBNE

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: